Partner artykułu czytaj ten artykuł
Słyną z doskonałego wyczucia stylu i smaku. Nie bez powodu uważa się, że Francuzki to najlepiej ubrane kobiety na świecie. Myślicie, że ich sekret polega na wydawaniu pieniędzy na drogie ubrania i spędzaniu większości czasu u kosmetyczki? Nie! Francuzki wiedzą, czego chcą i dążą do tego we właściwym sobie tempie. Bez pośpiechu, skupione i przede wszystkim zrelaksowane. Ich sposobem na piękny wygląd jest slow life.

Poświęć sobie trochę czasu

Strojami Francuzek można zachwycać się bez końca – tworzą ponadczasowe połączenia ubrań, kierują się w tym klasyką, minimalizmem i elegancją. Niezobowiązujący szyk pozwala im wyglądać i czuć się dobrze niezależnie od pory dnia. Wystarczy spojrzeć na Emmanuelle Alt, Carine Roitfeld, Vanessę Paradis czy Marion Cotillard. Zawsze wyglądają perfekcyjnie, a osiągają to dzięki kilku prostym zasadom – zwracają uwagę na jakość, a nie ilość, dbają o nutę tajemniczości – nie muszą odsłaniać ciała, aby przyciągnąć uwagę, są konsekwentne i przede wszystkim żyją w zgodzie z własnymi upodobaniami. Francuzki poświęcają sobie czas – chcą wyglądać i czuć się dobrze.

Zadbaj o siebie

Coco Chanel powiedziała kiedyś: „nie ma brzydkich kobiet, są tylko te zaniedbane”. Francuzkom nie można tego zarzucić – dbają o siebie przy użyciu ulubionych kosmetyków pielęgnacyjnych. A tych w kraju nad Sekwaną nie brakuje – wystarczy spojrzeć na francuskie marki kosmetyczne, które przodują na rynku. Francuzki uczyniły z dbania o siebie rytuał. Stosowanie wody termalnej czy wklepywanie o poranku ulubionego kremu do twarzy sprawia im przyjemność. Dzięki temu dłużej wyglądają młodo i świeżo.

Huffington Post dopatruje się sekretu młodości Francuzek również w tym, że sięgają one po kosmetyki pielęgnacyjne już po 15. roku życia. W ich kosmetyczkach znajdzie się ulubiona woda termalna czy krem pielęgnacyjny. Ważne jest również to, że czerpią przyjemność z codziennych rytuałów pielęgnacyjnych. Robią to bez pośpiechu i w skupieniu.

Żyj uważnie

Dbanie o siebie nie ogranicza się wyłącznie do zabiegów pielęgnacyjnych, ale obejmuje też odpowiednie tempo życia. Francuzki nie pędzą – na pewno nie tak, jak obywatelki innych europejskich krajów. Znają umiar i własne tempo – mają świadomość, że to klucz do sukcesu.

Slow fashion, slow food, slow life

Francja to niewątpliwie kraina rarytasów w postaci wykwintnych win, pysznych serów i wartościowych owoców morza. Tutaj ludzie zwracają uwagę na to, co jedzą. Francuzki rzadko pozwalają sobie na śmieciowe jedzenie na szybko. Umiar i rozsądek pozwala im zachować szczupłą sylwetkę.

Warto dodać, że paryżanki są pewne i ciekawe siebie. Podobają się sobie, dopatrują się w swoim wyglądzie pozytywnych stron, podziwiają osoby z najbliższego otoczenia – na przykład mamę – a nie osoby z pierwszych stron gazet. Nie porównują się z innymi i nie próbują konkurować. Robią to, z czym dobrze się czują, i tym samym mniej się stresują. Polkom nie jest daleko do tych standardów, ale czy są gotowe, aby zwolnić tempo, poświęcić sobie odpowiednią ilość czasu i poczuć się lepiej we własnej skórze?

Sposoby Francuzek na slow life

Francuzki mają doskonały sposób na zgrabną, zadbaną sylwetkę. Zamiast z komunikacji miejskiej, korzystają z roweru. Nie stoją w korkach, zapewniają sobie aktywność fizyczną i są przy tym modne – kolorowy rower miejski jest świetnym uzupełnieniem ciekawej stylizacji.

Rowerem jeżdżą na uczelnię, do pracy czy po świeże bagietki do nieco oddalonej od domu piekarni. Także nim przemieszczają się na piknik do parku. Tutaj siadają z książką i odpoczywają od natłoku informacji, jaki gwarantuje dzisiaj komputer i internet. To nie tylko dobre dla oczu, ale też relaksujące.

Sposób na rozluźnienie znalazły też w dbaniu o ogródek. Na swoim balkonie hodują różnego rodzaju rośliny, co pozwala im naładować akumulatory na długo czas. Obywatelki kraju wina i Coco Chanel potrafią znaleźć chwilę na to, aby wziąć głęboki oddech i powolnie delektować się w życiu tym co najlepsze. Warto się tym zainspirować.